Privacy by default

Podobnie ma się rzecz z privacy by default, co można tłumaczyć jako „domyślna ochrona”, chociaż nie za bardzo oddaje to istotę rzeczy.

Początkowo twórcy rozporządzenia mieli na myśli serwisy społecznościowe, takie jak np. Facebook. Kiedyś każdy post opublikowany na Facebooku był widoczny dla każdego i aby ograniczyć ich widoczność, trzeba było samodzielnie zmienić ustawienia. Dzisiaj, zgodnie z rozporządzeniem, każdy nowy post powinien być widoczny tylko dla wąskiej grupy odbiorców.
 

Innym przykładem mogą być bezprzewodowe routery – kiedyś tuż po rozpakowaniu i włączeniu zasilania miały wszystkie tę samą domyślną nazwę sieci, otwartą (a więc każdy mógł się podłączyć), numer IP, nazwę użytkownika i hasło. Dzisiaj producenci stosują zasadę privacy by default i nazwy sieci oraz hasła do nich są unikalne.
 

Innymi przykładami domyślnej prywatności może być ekran bankowości elektronicznej tak skonfigurowany, że nie wyświetla salda rachunku oraz żadnych danych osobowych, dopóki się nie wybierze odpowiedniej opcji albo nie zmieni preferencji.